Posty

Wszystko schodzi na psy

Moje wizyty u stomatologów kończą się zazwyczaj traumą. Dla lekarzy. Jestem grzecznym pacjentem. Siedzę cicho z rozdziawioną paszczą. Za to oni nade mną przeklinają, łamią narzędzia, psują wiertła i łapią się za głowę, że ludzka tkanka może być tak twarda lub tak upierdliwie zagięta. Mój rekord to trzy zniszczone narzędzia w czasie jednej wizyty - niestety nie umiem powiedzieć jak się nazywały. Dziś wróciłam od dentysty.  Nic nie popsułam. Mam jakiś niedosyt.
Gdzie te czasy, że z drugiego końca kliniki wołano do mnie chirurga, żeby przyszedł zobaczyć, bo jak mu będą opowiadać, to nie uwierzy...

if

Poczułam lekką sympatię do swojej pracy, gdy zdałam sobie sprawę, że w każdej chwili mogę odejść. Że to moja decyzja, że nic mnie nie trzyma. Jak zechcę, to odejdę. To łatwe.
Niedawno po raz pierwszy pomyślałam, że w każdej chwili mogę wyjechać. Z kraju. Jeśli zechcę...

Zderzenie

Z okazji przerwy świątecznej trochę się odcięłam od świata. Czytałam, szydełkowałam i oglądałam seriale. Serwisy informacyjne odpuściłam. Detoks taki. Dziś zajrzałam i doznałam surrealizmu. Kłótnia o to, czy prawdziwy Polak słucha disco-polo, jakiego ogląda Sylwestra i dlaczego to takie strasznie ważne dla losów świata.
Taaak... Czuję się, jakbym się zgubiła na lotnisku. To naprawdę ma dla kogokolwiek znaczenie? Dla tylu ludzi? Dlaczego?

Powody

Nasz mały świń znów chory. A na zewnątrz mróz. Świnia zawinięta w koc i wciśnięta pod kurtkę marznie po drodze. Po powrocie najbardziej zimne są uszy.  Duża, ciepła świnia przyszła do małej i zaczęła ją lizać po tych zimnych uszolach. Przytulili się i śpią razem w sianie. 
Myślę, że właśnie dlatego dużo łatwiej mi nawiązać relację ze zwierzętami.

Voldemort

Święta w Polsce to ten jedyny, magiczny czas, kiedy czuję się jak... Voldemort. Gdybym tylko miała fundusze, by uciec na ten czas do jakiegoś niechrześcijańskiego kraju, zwiałabym. Moi rozmówcy pukają się w głowę, gdy komuś nieopatrznie powiem, że wołałabym rwanie zębów niż usiąść do stołu by żreć umęczoną rybę i utopioną w majonezie sałatkę wśród ludzi, którzy przez cały rok nie mają dla mnie czasu. Gdy mówię, że nie jestem chrześcijanką, twierdzą, że to bez znaczenia, bo i tak mogę się przełamać opłatkiem. Otóż nie mogę. Z szacunku dla tych, którzy wierzą, że to ciało ich boga, a nie odpustowy wafelek. Jeśli gdzieś nieopatrznie zerknę w tv, usłyszę, że nikt nie powinien być sam w wigilię, a ja specjalnie tego dnia wyłączam telefon, by nikt nie dzwonił. Nikogo nie odwiedzam. Bo chcę być sama. Bo nie lubię hipokryzji. Bo jeśli kocham, to okazuję 365 dni w roku, a nie w wybrane święta. Jeśli pomagam - to przez cały rok. A prezenty lubię dawać bez okazji  - o czym wiesz, jeśli się lubi…

Czy pracodawca doceni?

Nowa umiejętność do CV: przed chwilą rozlpier.... zepsułam pilota do tv. Tak w drobny mak. Naprawiłam całość przy użyciu szydełka nr 1,25 i kordonka bawełnianego. Działa. Czuję się, jakbym wysłała lot załogowy na Marsa :)
Jutro pierwszy dzień na nowym miejscu i dość trudne zadanie na dzień dobry. Trzymajcie za mnie kciuki. Buziak

Moje serce przepełnia

Dziś ostatni dzień pracy na starym miejscu. Właśnie się zastanawiam, czy przy pakowaniu nie złamałam sobie palca. Wygląda podejrzanie. I boli. Mniejsza.
Taka jedna, co mnie lubi, zdybała mnie samą w kuchni. Przytuliła. Powiedziała mi ze łzami w oczach, żebym na siebie uważała na siebie, bo moje nowe miejsce pracy jest obok bardzo ruchliwej ulicy, a ja przecież często mdleję. Żebym tam, na tej ulicy nie...