Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Kontrola najwyższą formą zaufania

- Wiewiór, odkurz pod łóżkiem - powiedział Lis. Wiewiór wziął za odkurzacz, pohałasował i wrócił. Chowa odkurzacz. - Odkurzyłeś pod łóżkiem? - Tak. - Pójdę zobaczyć jak ci poszło. - KUR#@%%! Nie mówiłaś, że będziesz sprawdzać! - wściekł się Wiewiór i poszedł odkurzyć pod łóżkiem.

Miłością się karmimy

Lis ugotował carbonarę. Nieortodoksyjną, ale pyszną. No i nie czarujmy się - makabrycznie niezdrową, co bardzo cieszy Wiewióra. Żeby uratować sumienie, nałożyłam mu carbonarę i dorzuciłam garść świeżych liści szpinaku. - No i musiałaś zepsuć?! Musiałaś?? - Wiewiór okazał sceptycyzm.

Z blogiem wśród zwierząt

Co robi w dzień świnka morska?
Je, śpi, wydala (dużo), czasem coś kwiknie, ryje w sianie, pogada do innej świnki i ogólnie jest bardzo niekłopotliwym zwierzątkiem.

Co robi świnka morska między północą a 4 nad ranem?
Napierdala zębami drewniany domek, jakby od tego zależało przeżycie całego gatunku.

Ma boleć

Uciekłam z kolejnej grupy o szydełkowaniu. Bo się baby żarły, kłóciły, strzelały fochy i obrażały. Za włóczkę. Kawałek kolorowego sznurka i patyczek z haczykiem. Powód do wojny. Kalina oberwała epitety za to, że... nie używa aplikacji na telefon. Dobry powód, żeby wyzywać? Jak każdy inny.
Każdy powód jest dobry, żeby wydrwić, poniżać, ciskać chujami i kurwami jak z katapulty. Bo głosowałeś nie tak, bo masz inne spodnie, koszulę w złym kolorze, nie taką aplikację, złe lajki na fejsie. Facet ma rurki - pedał. Kobieta powie coś, z czym się nie zgadzasz - kurwa. Nie chce twych zalotów - wredna kurwa. Z pizdą jak wiadro. I brzydka. Obowiązkowo. I koniecznie niewydymana. Mniejsza z tym, jak to się ma do kurwy. Przecież nie musi być logicznie. Ma boleć.
Wiecie dlaczego ma boleć? Ja nie. Choć już kilka osób próbowało mi pokazać, że ma boleć. Mnie. Wydawało mi się, że mam pecha, bo trafiam na takie typy, ale nie. Wokół mnie masa ludzi, których ktoś próbuje poniżyć. Jak się nie da uderzyć, to c…

Spostrzeżenie Panny Ptak

Panna Ptak była piękna. Fizycznie. Ale chowała to w workowatych swetrach. Piła wódkę, paliła papierosy i czytała. Była mądra. I cyniczna. Gardziła zwłaszcza blichtrem, pieniędzmi, gadżetami. Była surowa jak matematyczne twierdzenie. Ciekawy zestaw cech dla 16-latki, prawda? Chodziłyśmy razem do liceum, ale spoglądałyśmy na siebie z daleka. Bez większego zainteresowania.
Kilka lat później w czasie przypadkowej rozmowy Panna Ptak powiedziała mi coś takiego. - Zemdlałaś na lekcji historii, a ja wtedy pomyślałam "no nareszcie". - Czekałaś? - zdzwiłam się. - Ciekawa byłam, czy zobaczę w tobie jakiś ludzki odruch. I zmedlałaś. To ludzkie. 

Dziś ludzkich odruchów mam aż za dużo. Przy jednym z nich wspomniałam Pannę Ptak. 
Myślicie czasem jak Was odbierają inni ludzie? Ile widzą? Co widzą? Ja myślę o takich rzeczach tylko jak jestem chora i nie mam siły na nic innego. Ludzkie.

Poradnik jak żyć

Z lisiego poradnika dla partnerów życiowych: Kiedy Twoja partnerka zmieni kolor włosów, pod żadnym pozorem nie wołaj na jej widok KAPRAL MARCHEWA. Żeby nie wiem jak ci się kojarzyło. Nie wołaj. Bo skończysz jak Wiewiór.

Miss Gafa

Tylko ja potrafię podać koledze papiery z tekstem DIZ SZIT IS FOR YA BEJBE, gdy do pokoju wchodzi nieśmiały Brytyjczk.

Ważne i ważniejsze

Lis wrócił z zakupów, wstawił szampon do lodówki i poszedł dziergać.

Gender w skarpetach

Program o małżeństwach w telewizorze mnie zaskoczył. Zagadał znienacka. Nie byłam na to gotowa.

- Problemem często bywają sprawy błahe, wynikające z różnic wychowania. Małżonkowie pochodzą z różnych rodzin, inaczej widzą swoje role. - mówi do mnie program. - Takie rzucanie skarpetek na podłogę. No bo jak mężczyzna rzuca skarpetki, a żona tego nie akceptuje, to zwraca mu uwagę. Jak on to ignoruje raz, drugi, piąty, to ona się powinna zastanowić - jak on jest dobrym ojcem, zarabia pieniądze, to ona przecież może podnosić te skarpetki za niego i już nie drążyć tematu. 
Że słucham?  Jak jest dobrym ojcem i zarabia pieniądze to może być fleją? A bić może? Zdradzać?  Jest jakaś granica, do której jedno się poświęca, a drugie olewa? 
Wyłączyłam.  Mam żywy dowód na to, że telewizja ogłupia. W ciągu pięciu minut oglądania wchłonęłam tak dużą dawkę treści opresyjnych, że wymagam pobytu w sanatorium. Jak muszą się czuć ci, którzy nasiąkają taką filozofią przez całe życie?

Kocha, lubi, szanuje

Często mówię Wiewiórowi, że go nie lubię. Zwłaszcza jak proszę przez kilka miesięcy o posprzątanie balkonu, czy powieszenie obrazka.
Ale tak naprawdę to go lubię. 
Najbardziej na świecie. 

Tylko nic mu nie mówcie, bo nigdy nie posprząta balkonu.

Foch książęcy

Dawno temu pewien książę chciał zabezpieczyć sukcesję swojego syna przed zakusami licznych kuzynów. Jednego z nich porwał, a pozostałym wydał bitwę.  W trakcie bitwy z koalicją chętnych kuzynów książę ... pokłócił się z własnym synem, dla którego rozpętał wojnę, "strzelił focha" i zabrał swoje wojsko, zostawiając dziedzica z całym pasztetem. Bitwa była bardzo krwawa, ale syn księcia ją wygrał, choć nie można powiedzieć, że potem żył długo i szczęśliwie. A nawet bardzo nieszczęśliwie, ale może o tym kiedy indziej.
Tak w skrócie wyglądała bitwa pod Stolcem w 1277 r. a legendarnego focha strzelił Bolesław Rogatka. 
Czemu o niej piszę? Bo jest dla mnie kwintesencją polskości. Czy jest coś bardziej polskiego niż ten książęcy foch? Dziś zerkając na współczesną politykę właściwie widzę dokładnie to samo. Oglądam programy informacyjne, gości w garniturach, a pod nimi widzę kolczugi, wkurwione piastowskie orły, a nade wszystko foch. Taka kontaminacja.

Komu pierdolnie

Tata. Synek lat kilka. Synek biegnie chodnikiem w stronę ulicy, tata podbiega, łapie go za rękę i tłumaczy, że tak nie można.  - Trzeba podejść, najpierw spojrzeć w lewo, potem w prawo, znów w lewo i dopiero jak nic nie jedzie, to przechodzisz. - tłumaczy łagodnie i cierpliwie tata. - Aha - coś tam kojarzy synek. - Nie można wbiegać na drogę, bo cię samochód pierdolnie. - zakończył wywód tata.

Logika odśnieżania

Przystanek odśnieżony.
Wejście do metra odśnieżone.
Chodnik od przystanku do metra (ok 50 m) nieodśnieżony.
Logika tak bardzo.