Słoń

Siedzę w pracy. Jestem bardzo zajęta służbowymi ważnościami, umowy, faktury, takie tam. I nagle przychodzi myśl CHCĘ ZROBIĆ SŁONIA Z WŁÓCZKI. To nie jest cichutka, malutka myśl, o tym, że może by tam kiedyś słonia. To ogromna potrzeba, żeby wyłączyć komputer, wyjść z pracy i podążyć drogą ku słoniu.

Czy tylko ja tak mam?
I dlaczego słoń?

Komentarze

  1. Miałem dziś podobnie. Gdzieś mniej więcej w połowie dnia pracy - jakiejś takiej głośnej dziś i nerwowej - włączyła mi się chuć zakneblowania koleżeństwa. Mogłem jej się oddać wyłącznie mentalnie (z oczywistych względów), próbując wewnętrznym mute odciąć fonię i zostać tylko przy wizji. Niestety nie udało mi się rozszczepić fonii od wizji. Szczęśliwie urlop mam niedługo, bo już od wtorku i nasłucham się ciszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to zakamuflowana potrzeba odpoczynku.

      Usuń
  2. nie potrafię dziergać :) chcę zobaczyć Twojego słonia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziergam całkiem sporo. Ale słonia jeszcze nie robiłam. Sama nie wiem, skąd mi się ten słoń wziął - zwykle były misie, króliki i takie tam... był też penis z włóczki (to skomplikowane), ale słonia nie. Ogólnie nic nie mam do słoni, więc skąd tu słoń?

      Usuń
    2. Nie masz racji - penis nie jest skomplikowany - penis to penis a słoń to jest coś...coś dużego

      Usuń
    3. Akurat tamten penis był nieco skomplikowany - był w kolorach tęczy i musiałam się nakombinować, żeby równo mi tęczowe paski wyszły :p

      Usuń
  3. o, to widocznie tak wszędzie, bo moja koleżanka dziergała lwa i też miała wielką potrzebę tego :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może włóczka ma jakieś feromony... :D

      Usuń
  4. Zrób słonia! spróbuj. Chyba z wiekiem jest tak, że człowiek zaczyna robić co chce. Potrafię się zerwać i powiedzieć: wychodzę. Nie dziwią się, też czasami wychodzą. Człowiek jest tylko człowiekiem. Zerwać się światu, by ulepić nosorożca, mam potrzebę i lecę. Nie miej oporów Agnieszko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... ja oporów mam niedużo. Co innego mój pracodawca. On może nie cenić tak bardzo moich zdolności w zakresie rękodzielnictwa.

      Usuń
    2. Mój na szczęście ceni, nawet się domaga :)

      Usuń
    3. Zazdroszczę szefa. Czy Twój szef nie potrzebuje Lisa?

      Usuń
    4. Jak potrafisz wydziergać słonia, to możliwe ze potrzebuje 🐘

      Usuń
    5. Potrafię i planuję wkrótce to udowodnić :D

      Usuń
  5. Słoń powinien wygrać z tabelkami. Tak wypada! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak duży słoń. I jak duża tabelka. :D

      Usuń
  6. To sie nazywa przyplyw weny twórczej :D
    Dziergaj slonia, on bardzo chce byc wydziergany!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz robię prezent dla koleżanki. Słoń będzie następny.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Miłość w czasie postkultury

ZŁO w kusym ubranku

Uprałam